• Wpisów:331
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:39
  • Licznik odwiedzin:17 688 / 2212 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
klaudia15082001
 
xdlubietoxdd
 
Proszę napisz jak zrobić muszkę damska bardzo mi na tym zależy
 

 
Żyła kiedyś stara pani,kotów miała co nie miara ale żaden nie dawał kobiecie takiej radości jak jej wnusia Mirabella.Dziewczynka miała dwanaście lat, była wysoką blondynką o niebieskich oczach najpiękniejsza rzecz na świecie nie mogła równać się z jej urodą.Mirabella kochała swoją babcię najbardziej na świecie pomagała jej we wszystkim, żyła z nią jak w prawdziwym raju.Co prawda,kochała ją ale jedną rzecz miała jej za złe mianowicie to że starsza pani nie pozwala dziewczynce wychodzić na dwór z obawy o nią,lecz pewnego dnia.......
-Mirabella,Mirabella-zawołała babcia
-Tak!
-Proszę cię nakarm koty jestem już stara i moje stawy tego nie wytrzymają.
-Dobrze Babciu-pobiegła i dawała jedzenie kotu najpierw pierwszemu,drugiemu,trzeciemu...i tak dalej.
Gdy Mirabella skończyła podeszła do babci i powiedziała.
-Babciu czemu nie pozwalasz mi wychodzić na dwór zawarła bym przyjaźnie,chodziła do szkoły!
-Kochanie ty dobrze wiesz czemu jestem coraz starsza i za bardzo się o ciebie martwię.
-Dobrze babciu ale czy nie mogę wyjść chociaż tutaj przed dom.
Po długim namyśleniu i nieustannym błaganiu wnusi babcia zgodziła się a dziewczynka zaczęła skakać z radości.
-Dobrze Mirabella ale pamiętaj nie wolno ci iść poza nasze podwórko ponieważ nie daleko przy starej kopalni znajdują się tajemnicze drzwi których nawet najodważniejszy człowiek na świecie na ważył by się otworzyć.
-Dobrze,dobrze babciu o mnie się nie martw.
Bawiła się na podwórku tak dobrze że nie czuła uczucia mijającego czasu,i tak mijały godziny.W końcu dziewczynce znudziła się zabawa i pomyślała że nic się nie stanie jeśli na chwilę wyjdzie poza mury domu.Momentalnie zapomniała o słowach babci i wybiegła z podwórka.
Szła i szła aż tu nagle zauważyła bardzo dziwą budowlę czarną oraz starą.
-To musi być kopalnia-pomyślała i weszła do środka.
Z oddali zobaczyła wysoką wierzę we wnętrzu budowli.Weszła na nią wsiadła do koszyczka i zjeżdżała na dół nie wiedziała jak tam jedzie więc się obróciła a za nią stała pewna pani która obracała dźwignię i powtarzała pod nosem
-Pa,pa już się nie zobaczymy.
Nagle sznur się przerwał i dziewczynka w koszyku spadła w czarną niekończącą się otchłań.




Klaudia Łyskawińska

 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›